Ostatnio mając trochę czasu postanowiłem pojeździć po okolicznych zamkach i zobaczyć co się zmieniło od mojej ostatniej w nich wizycie. Muszę przyznać, że oprócz jednej miejscowości, gdzie żadnych zmian na lepsze nie widać, pozostałe budowle pozwalają sądzić, że ich całkowite zniszczenie zostało na długo odwleczone. Jest to o tyle budujące, że jeszcze 20 lat temu wszystkie te budowle były w krytycznym stanie i nikt się nimi nie interesował. Po wejściu do nich można było swobodnie "buszować" po całym obiekcie, przez nikogo nie niepokojony. Żadnych zakazów oprócz tabliczek "grozi zawaleniem" czy "wstęp wzbroniony", które oczywiście nic nie zmieniały w stanie obiektu, a w razie jakiejś tragedii zdejmowały z właściciela odpowiedzialność o braku zabezpieczeń - przecież ostrzeżenie wisi.
W 2010 roku wraz z kilkoma zaprzyjaźnionymi "zamkowymi stronami" i kilkoma zainteresowanymi poprawą ich losu ludźmi, zainicjowaliśmy akcję „Ratujmy polskie zabytki”. Jej celem było zainteresowanie władz lokalnych oraz Ministerstwa ich stanem zniszczenia i ewentualną naprawą tego stanu. Niestety akcja po dwóch latach "umarła śmiercią naturalną" czyli - brak zainteresowania władz a także narzekających w Internecie na stan zabytków czytelników.
W poście pt.: "Podsumowanie" można dowiedzieć się więcej ogólnych szczegółów. Ponieważ jak pisałem na początku tego bloga, został on przeniesiony do obecnej lokalizacji, bardziej szczegółowych postów z tej akcji nie zamieszczałem gdyż według mnie nie miało to już żadnego znaczenia - zostawiłem tylko jej podsumowanie.
Oto krótka relacja z mojego pobytu na zamku w Melsztynie.
Pierwszy raz w zamku a raczej jego pozostałościach byłem w 1999 roku. Z tego okresu przedstawiam fragment wieży (zdjęcie bardzo kiepskiej jakości).
Następna moja wizyta to rok 2005. Zdjęcia z tej wizyty można zobaczyć na mojej stronie "ruinyizamki.pl" a konkretnie https://www.ruinyizamki.pl/malopolska/melsztyn%20zdjecia.html (ich jakość również tragiczna). Przez te 6 lat nic się nie zmieniło - zamek dalej niszczał przez nikogo nie niepokojony.
Rok 2021 i zaskoczenie - coś się dzieje. Różnicę można dostrzec od razu porównując zamieszczone zdjęcia. Wieża zostaje odbudowywana, pozostałe części murów również są zabezpieczane.
A to już październik 2026 rok i ponowne zaskoczenie. Wieża stoi w całości, można wejść na samą jej górę i podziwiać z niej widok na Dunajec i okolicę. Sale na poszczególnych kondygnacjach jeszcze nie w pełni zagospodarowane ale ogrom włożonych prac może zachwycać. Można mieć wątpliwości co do przybudówki w górnej części wieży, której na pewno w średniowiecznym zamku nie było, ale chcąc stworzyć platformę widokową jej dobudowanie wydaje się uzasadnione. Również pozostałe resztki murów zostały zakonserwowane.
Na terenie obiektu znajdujemy tablice z autoprzewodnikiem melsztyńskich opowieści z kodem, który po zeskanowaniu przeniesie nas do stron z opowieściami związanymi z historią zamku.
Do zamku jest dość łatwy dojazd, lecz z parkingiem przy większej ilości odwiedzających może być kłopot. Powstaje także drugie dojście do zamku od strony drogi głównej - oj będzie trochę pod górkę.
W sumie z wycieczki jestem zadowolony i mam nadzieję, że potrafimy uszanować te prace nie bazgrając po ścianach swoich imion czy miłosnych wyznań.













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz