Moja przygoda z zamkami zaczęła się w połowie lat 60-tych ubiegłego wieku właśnie od wycieczki do zamku Tenczyn w Rudnie. Wtedy biegaliśmy z kuzynem po wszystkich zamkowych zakamarkach zarośniętych trawami i samosiejkami. Nie było jeszcze wtedy szału na zwiedzanie podobnych budowli, zapewne spowodowane z trudnościami komunikacyjnymi (samochodów było znacznie mniej niż obecnie a i drogi też nie były luksusowe) więc wydeptanych ścieżek ciężko było znaleźć, wkoło chwasty, trawy i krzaki.
Minęło ponad 40 lat do ponownej mojej w nim wizycie i żadnych większych zmian na lepsze nie było. Wszystko szło w odwrotnym kierunku - więcej zieleni wkoło, samosiejki na murach niszczące je swoimi wrastającymi w nie korzeniami, więcej leżących kamieni pod niszczejącymi murami, więcej widocznych wydeptanych ścieżek i to wszystko. Z dużą prawdopodobnością można założyć, że wiele z kamieni znaleźć w okolicznych budowlach.
Chodząc wtedy po tych ruinach wpadłem na pomysł założenia fundacji pomagającej takim niszczejącym zabytkom. Fundacja powstała jednak początkowo (mimo wcześniejszych zapewnień) brak funduszy oraz mój dłuższy wyjazd spowodowało zawieszenie działalności fundacji. Na szczęście dla zamku powstało w 2010 prężnie działające Stowarzyszenie, które obudowuje i zabezpiecza obiekt. Od 2016 roku właścicielem zamku jest Jan Potocki, spadkobierca dawnych właścicieli. Porównując zdjęcia z lat 2000 z dzisiejszymi widać ogrom prac jakie zostały wykonane w celu uratowania zamku przed dalszą dewastacją.
Również odrestaurowane dzisiaj części zamku od strony dziedzińca przedstawiają się o wiele lepiej
Dojazd do zamku nie jest trudny, parkingi są pod samym zamkiem (taka sekretna podpowiedź - parking ostatni, najbliżej zamku jest darmowy). Zainteresowanych zwiedzaniem zamku odsyłam na oficjalną stronę zamku.
Stare zdjęcia zamku, plany, opis itp. zainteresowani mogą znaleźć także na mojej stronie opisującej ten zamek jak i wiele innych np. kresowych.



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz